
Jest mi zimno. Wczoraj temperatura odczuwalna w Warszawie -12. Kto by pomyślał, że w Norwegii jest mi cieplej. Przynajmniej subiektywnie. Zimno i mróz a zatem kwiaty nie rosną. Dlatego na poprawę nastroju:
SD: kwiat - blomst
A Wy jak radzicie sobie z zimnem przeszywającym Was do szpiku kości? Litry herbaty i trochę dobrej kawy są całkiem skuteczne.
AvE!
Vandrer

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Vandrer dziękuje za wszystkie komentarze. Ceni sobie dyskusję z każdym zainteresowanym:)
AvE!
Vandrer